Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 178
A+ A A-

Pozbawieni dzieci

woMiłosć jest jak powietrze


Nie czuje się jak silne jest przywiązanie do drugiego człowieka kiedy jest on zawsze obok, kiedy jego obecność jest oczywista. O tym jak silna jest miłość i więzy krwi przekonuje się ten kto utraci kochaną osobę. W drugiej połowie stycznia japońska publiczna telewizja NHK pokazała program o desperacji ojców, którym po rozwodzie odebrano dzieci.


Społeczeństwo japońskie jest nadal bardzo paternalistyczne. Ojciec jest głową domu w rejestrze rodzinnym, który czyni rodzinę najmniejszą jednostką społeczną. To on reprezentuje rodzinę na zewnętrz i w wielu wypadkach jest nadal jedynym żywicielem. W wielu domach dzieci wychowują się jednak bez ojca, od którego zwyczaje wymagają całkowitego poświęcenia i pełnej dyspozycyjności w miejscu pracy. W rezultacie zestresowany i wracający późno w nocy tata ma słaby kontakt z dziećmi, odsypia zmęczenie w weekendy i praktycznie nie uczestniczy w ich wychowaniu. Opieką nad dziećmi
zajmuje się wówczas niepracująca żona, choć sytuacja gospodarcza i chęć zdobycia niezależności oraz utrzymania zdrowia psychicznego sprawiają, że coraz więcej matek podejmuje pracę w którymś momencie życia. Według statystyk w
regionie Tokio pracuje około połowa matek. Większość rozpoczyna jednak pracę kiedy dzieci są odchowane.

Zapewne przywyczajenie Japończyków do modelu, że to ojciec pracuje, a matka zajmuje się dziećmi sprawia, iż prawo nie przewiduje wspólnej opieki rodziców nad dzieckiem po rozwodzie. Sąd może przyznać prawo do opieki tylko jednemu z rodziców. W 80% przypadków jest to matka. Prawo nie wymaga od niej, aby pozwalała dziecku na spotkanie z ojcem. To czy dziecko będzie miało dostęp
do drugiego rodzica zależy wyłącznie od dobrej woli opiekuna, którym naczęściej jest matka. Jak szybko miłość czy choćby przywiązanie do drugiej osoby, z którą ma się dzieci prowadzi do nienawiści. Po rozwodzie dzieci stają się często materiałem przetragowym i chęcią odegrania się na drugiej stronie.

Prowadzi to do licznych dramatów, a nawet tragedii. Zdesperowani ojcowie, którzy nie mają dostępu do dzieci uciekają się do śledzenia własnych pociech w drodze do szkoły, żeby przynajmniej przez chwilę je zobaczyć, a w warunkach ekstremalnych próbują nawet porywać własne dzieci, aby móc z nimi choć chwilę pobyć. W końcu grudnia w szkole w jednej z centralnych dzielnic Tokio doszło
do tragedii. Ojciec przyszedł do szkoły po 9-letniego syna i podpalił się wraz z nim po oblaniu siebie i jego łatwopalnym płynem. Ojciec zginął, a syn odniósł ciężkie obrażenia.

Program telewizyjny zaprezentował głównie przypadki ojców, którzy stosowali przemoc psychiczną i fizyczną w stosunku do matki albo dziecka. Takim ojcem był według poszlak mężczyzna, który się podpalił. Rosnąca liczba ojców desperatów i tych, którzy wpadają w depresję wskazuje, że obowiązujące prawo oznacza dramat coraz większej liczby rodziców i dzieci. Kilku przedstawionych
w programie rodziców błagało byłe żony o powrót i o możliwość spotkania z dziećmi. Jeden z ojców pokazywał, że oczekując powrotu rodziny trzyma w przedpokoju wózek, a w pokoju zabawki dziecka. Inny kupił prezenty Bożonarodzeniowe dla dzieci oraz żony i codziennie czeka na ich powrót.

Zmiany psychiczne po rozstaniu z rodzicem zachodzą również w dzieciach. Program TV przedstawił przykład dziewczynki, która choć doznawała przemocy od ojca stała się po separacji z nim agresywna w szkole. Uspokoiła się dopiero wtedy kiedy pozwolono jej na spotkanie z tatą. Ograniczenie kontaktu dziecka z rodzicem, który stosował przemoc jest na pewno w jakimś stopniu uzasadniona i w zależności od stopnia przemocy może być ograniczone, ale nie można całkowicie zakazać kontrolowanego kontaktu z dzieckiem. Więzy rodzicielskie są bardzo silne i po separacji ojciec może zmienić swoją postawę. Wygladało na to, że niektórzy ojcowie obiecywali zmianę.

Ze swojego najbliższego otoczenia znam co najmiej 4 przykłady ojców, w tym 3, o których wiem, że nie tylko nie stosowali żadnej przemocy w stosunku do dzieci, ale wręcz wypełniali wszelkie, nawet bardzo wysokie i zupełnie dla mnie absurdalne wymagania finansowe byłych japońskich żon. Pomimo to nie mogli się spotkać z dzieckiem przed i po rozwodzie, albo spotkania były im dozowane czyli np kilka godzin raz w miesiącu na niedogodnych warunkach. W jednym przypadku ojciec, który w ciagu 8 lat widział córkę tylko jeden raz przez krótką chwilę i przyjechał, aby ją zobaczyć z miejsca pracy w dalekim kraju został przez byłą żonę zaskarżony, że podczas tego spotkania spowodował długotrwałą
traumę dziecka. Podobno go ono nie lubi i widok taty budzi w nim lęk. Trudno sobie wyobrazić, żeby dziecko wpadało w lęk na widok rodzica samo z siebie. Wiemy jedno, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o wyciagnięcie pieniądzy i jeszcze więcej pieniędzy, a prawo temu sprzyja.

Jeden z ojców, którego znam dłuższy czas nawet przed rozwodem kiedy żył w separacji z żoną nie miał prawa zaopiekować się córką, uczennicą szkoły podstawowej. Tata mieszkał w odległości 5 minut piechotą i kończył pracę wcześnie, a mama wracała do domu o godzinie 21. Jednak dziecko miało siedzieć samo w domu w nocy i nie miało pozwolenia na spotkanie z ojcem, który potrafi świetnie bawić się z dziećmi, moje dzieci go uwielbiają. Nie mógł jednak zajmować się swoją córką. Żona powiedziała mu wprost, że ich córka w ogóle nie potrzebuje taty. Myślę, ze dziecko słysząc
takie słowa od matki może mieć trudności z nawiązaniem prawdziwej relacji z ojcem. Zapytałam kolegę dlaczego pomimo zakazu mamy nie odwiedzi córki kiedy ona siedzi sama w domu jak za oknem jest już ciemno. Odpowiedział, że boi się, iż żona całkowicie zabroni mu spotykać się z dzieckiem. Kiedy jego córka siedziała w domu sama po zmroku on zajmował się z dziećmi znajomych. Myślę, że takiemu rodzicowi musi być ciężko na duszy.

W znanych mi przypadkach decyzje byłych żon są bardzo silnie sterowane przez jej rodzinę, a dzieci padają ofiarami ich manipulacji psychicznej co może zostawić ślady na psychice dziecka. Rodzice mogą się z jakichś powodów rozstać, ale ich rozstanie nie powinno być wymierzone w miłość do dziecka i powinno się je jak najbardziej chronić poprzez okazywanie miłości obydwojga rodziców. Emocje i uczucia człowieka są bardzo delikatne. Trudno jest odkryć co kryje dusza drugiego człowieka. Blokowanie możliwości spotkania rodzica z dzieckiem godzi we wszystkich. Jest pogwałceniem podstawowego prawa człowieka do miłości. Jest pozbawione miłosierdzia. (DH)

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się