A+ A A-

Razem z Solidarnością - Dziesięć lat Biuletynu Polskiego

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
W czasie ćwierćwiecza minionego od roku 1980 zmieniła się struktura tego świata. Urodziłem się i wychowałem w świecie ukształtowanym przez II wojnę światową i zrodzoną w jej wyniku zimną wojnę. Totalitaryzm reprezentowany przez nazistowskie Niemcy poniósł klęskę i odszedł w przeszłość, a nadeszła epoka, w której o dominację walczyły: socjalizm zapoczątkowany w Związku Sowieckim i kapitalizm pod przywództwem Ameryki. Socjalizm – w rzeczywistości było to coś odległego od idei Marksa, toczyły się nawet dyskusje czy nie jest to nowa forma totalitaryzmu, jednak faktem było, że socjalizm stanowił nowy światowy system polityczny i gospodarczy, który próbował zastąpić kapitalizm lub stawić mu opór.

    Nie jest błędem stwierdzenie, że zmianę struktury tego powojennego świata zapoczątkowała zainicjowana w 1980 roku i trwająca przez prawie 10 lat walka  Solidarności. Twierdzenia tego nie zmienia fakt, iż w tle wydarzeń solidarnościowych był polityczny i ekonomiczny impas systemu sowieckiego, liczne wielkie ruchy wolnościowe i demokratyczne w latach 50. i 60. oraz światowe ruchy na rzecz praw człowieka i pokoju, które rozwijały się w okresie od lat 70. do lat 80.
    Kiedy latem 1980 roku powstała w Polsce Solidarność, w odległej Japonii stała się obiektem wielkiego zainteresowania i wywołała ogromną sympatię. Można powiedzieć z całą pewnością, że do tamtej pory Japończycy, a wśród nich i ja, prawie nic nie wiedzieli o Polsce. Mały kraj gdzieś w Europie Wschodniej. Stolica tu chyba Warszawa... ? Ojczyzna Chopina i Madame Curie.
    Dlaczego ci sami Japończycy tak bardzo zainteresowali się polskim ruchem Solidarność? W moim wypadku stało się tak, ponieważ był to ruch robotniczy i wydawało mi się, że wskazuje on nowe możliwości tkwiące w socjalizmie - ustroju który zajmie miejsce kapitalizmu. Chociaż różnie rozumiano socjalizm, myślę, że takie spojrzenie było do pewnego stopnia podzielane przez wiele osób. Z drugiej strony, ponieważ wydarzenie to miało miejsce w obozie sowieckim, były osoby, które oczekiwały, iż doprowadzi ono do upadku lub co najmniej osłabienia „imperium zła”. Niemałe znaczenie miał fakt, że wszystko to działo się w środku lata i mass media, którym właśnie brakowało tematów do opisywania, „rzuciły się” na Solidarność. Frapująca była również niekonwencjonalna postać wąsategoWałęsy.
    W ten sposób, stymulowany przez środki masowego przekazu, rozpoczął się w Japonii ruch solidarności z NSZZ Solidarność, skupiony wokół związków zawodowych i związanych z nimi intelektualistów. Jego kulminacją było chyba zaproszenie przewodniczącego Wałęsy do Japonii (w maju 1981 r.) przez ówczesną krajową centralę ruchu robotniczego Sōhyō, która stanęła u steru działań. Partia Socjalistyczna i inne partie polityczne, rozmaite ruchy społeczne i organizacje intelektualistów itd. kolejno przyłączyły się do ruchu solidarnościowego.
    Jednak wraz z ogłoszeniem stanu wojennego w grudniu 1981 roku, W Japonii nastapił wybuch niechęci i gniewu w stosunku do Związku Sowieckiego i reprezentowanego przez niego „socjalizmu”, a wsparcie dla samej Solidarności i ruch solidaryzujący się z nią pozostały w cieniu. W miarę przedłużania się stanu wojennego, gniew wywietrzał, a jednocześnie osłabło zainteresowanie Solidarnością.
    Nasze Centrum Informacji o Polsce (Pōrando Shiryō Sentã) było stowarzyszeniem, które próbowało poszukiwać solidarności z polską Solidarnością z nieco innego punktu widzenia niż wymienione wcześniej nietrwałe ruchy. W czasie gdy cała Japonia pod wpływem mass mediów poddała się „gorączce Wałęsy”, znawca literatury polskiej pan Yukio Kudō, politolog Ryō Meno i inni dogadali się i doszli wspólnie do wniosku, że przede wszystkim potrzeba nam solidnej wiedzy o Polsce i polskiej Solidarności. Ważne jest, aby nie polegając na mass mediach, przy pomocy specjalistów zebrać materiały i rozwinąć badania nad nimi, a wynikami podzielić się z szerokim gronem zainteresowanych. Dopiero dzięki takiemu wysiłkowi możliwy będzie długotrwały i stabilny ruch solidarnościowy w Japonii. Nadanie temu ruchowi wiele obiecującej nazwy Centrum Informacji o Polsce, bez użycia słowa „solidarność” czy „pomoc”, ani nawet nazwy organizacji NSZZ Solidarność, również wynikało z takiego sposobu myślenia.
    Głównym naszym zadaniem było wydawanie broszury w formie miesięcznika pod nazwą „Biuletyn Polski” (Pōrando Geppō). Po skrupulatnym przygotowaniu materiałów i zorganizowaniu sieci członków stowarzyszonych i czytelników, w listopadzie 1981 roku wydany został zwiastun numeru założycielskiego. Broszura ta, która narodziła się w formacie B5 i objętości 16 stron, wydawana była przez 10 lat i osiagnęła 112 numerów do czasu wydania latem 1991 roku ostatniego numeru - w ten sposób przewyższyła nawet oczekiwania swych twórców. Pozostając w niezmienionej formie wydawniczej Biuletyn towarzyszył ruchowi Solidarność do czasu powstania w Polsce pierwszego rządu solidarnościowego i był świadkiem jego zmagań na arenie politycznej. Można powiedzieć, że udało się osiągnąć pierwotny cel - stworzenie w Japonii stabilnego ruchu solidarnościowego.
    Numer założycielski Biuletynu wyszedł z datą 18 stycznia 1982 roku, niewiele ponad miesiąc po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego. Na wstępie zamieściliśmy krytyczny wobec stanu wojennego artykuł pana Kudō pod tytułem „Nie zginęła  Solidarność”, ale podstawową treść numeru stanowiła prezentacja i analiza „Programu NSZZ Solidarność” uchwalonego latem poprzedniego roku przez I Krajowy Zjazd Delegatów. Taka polityka redakcyjna zgodna była z przyjętym na początku celem: zrozumieć Polskę i polską Solidarność. W późniejszych numerach prezentując ważne i przełomowe wydarzenia przedstawialiśmy rozwój sytuacji politycznej w Polsce (w postaci rubryki „Dziennik polski” przekazywane były szczegółowe wiadomości z Polski), a jednocześnie główny nacisk położony był na przekazywanie treści rozmaitych dyskusji toczących się w łonie samej Solidarności. Na stronicach Biuletynu regularnie pojawiały się wypowiedzi osób takich jak przedstawiciele kierownictwa NSZZ Solidarność Lech Wałęsa i Zbigniew Bujak, doradcy z kregów inteligencji Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek, teoretycy Jacek Kuroń i Adam Michnik, ludzie kultury jak np. Andrzej Wajda. W celu lepszego poznania Polski podjęliśmy druk serii artykułów autorstwa japońskich specjalistów „Eseje o współczesnej historii Polski ”, od małżonki profesora Kudō otrzymaliśmy przepisy na polskie potrawy, kilkakrotnie zamieszczaliśmy także wspomnienia japońskich turystów z pobytu w Polsce.
    Poza wydawaniem „Biuletynu Polskiego” wielokrotnie organizowaliśmy wykłady, sympozja, spotkania naukowe i inne imprezy. Od czasu do czasu odbywały się również spotkania dyskusyjne z udziałem przybyłych z Europy Zachodniej lub z Polski osobami związanymi z Solidarnością. Do końca utrzymywaliśmy bliski kontakt z Komisją Koordynacyjną NSZZ Solidarność w Brukseli, która w czasie trwania stanu wojennego stała się praktycznie zagraniczną reprezentacją Solidarności. Bywało także, że przekazywaliśmy jej nadesłane nam datki z funduszów pomocy, zebrane przez ruchy robotnicze i społeczne działające w Japonii.
    Kiedy jesienią 1989 roku powstał w Polsce pierwszy rząd solidarnościowy, jeszcze przez dwa lata relacjonowaliśmy jego losy, by wreszcie w sierpniu 1991 roku zamknąć naszą działalność. Dalsza jej kontynuacja stała się trudna ze względu na problemy finansowe, ale byliśmy też przekonani, że nadeszła epoka w zasadniczy sposób różniąca się od poprzedniej. W centrali socjalizmu – Związku Sowieckim rozwijała się pieriestrojka, czasy się zmieniły. Ostatnim zadaniem, wypełnionym przez piszącego te słowa, było sporządzenie ogólnego „Spisu treści” wszystkich numerów „Biuletynu Polskiego” oraz „Indeksu nazwisk”. Była to żmudna praca, którą dzięki pomocy wielu osób udało się pomyślnie zakończyć i wydać w formie końcowego numeru (nr. 112) Biuletynu. Jeśli zajrzeć do środka tego numeru, można się na przykład przekonać, że bracia Kaczyńscy, o których wiele mówiono w Japonii w związku z ostatnimi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w Polsce („Czy bracia bliźniacy zajmą fotele prezydenta i premiera?”) pojawili się wielokrotnie na łamach „Biuletynu Polskiego”: Jarosław Kaczyński 12 razy, a Lech Kaczyński 7 razy. Dzięki Biuletynowi można się również zapoznać z ich ówczesnymi wypowiedziami i funkcjami pełnionymi w NSZZ Solidarność. Nie ma potrzeby podkreślać, że Polska i dziś kontynuuje swój związek z Solidarnością.
    Dziś, po upływie ćwierćwiecza od tamtych czasów, zastanawiam się nieraz: gdzie podziała się „republika samorządowa”, której zasady przyjęto na I Zjeździe NSZZ Solidarność, którego obradom, nie znając jeszcze polskiego, przysłuchiwałem się i przyglądałem z kąta sali gdańskiej Oliwii. Czy została wyrzucona do śmietnika historii, czy też do dziś żyje skrywana gdzieś w głębi ludzkich serc? Nie znajduję odpowiedzi na to pytanie, dlatego też jakoś trudno jest mi pozbyć się mieszanych uczuć w stosunku do obecnej Polski.
    Fakt iż działalność Centrum Informacji o Polsce kontynuowana była przez ponad 10 lat możliwy był dzięki członkom stowarzyszenia i czytelnikom, którzy wspierali nas zarówno materialnie, jak i duchowo. Powodem tego była atrakcyjność Solidarności, która potrafiła przyciągnąć tak wiele osób. Moim skromnym zdaniem przewodniczącego Wałęsę można przyrównać do księżyca, który zabłysnął pełnym blaskiem w świetle solidarnościowego słońca, my natomiast z solidarnościową bronią w dłoni przez 10 lat kontynuowaliśmy nasze zapasy z historią.
(z japońskiego przełożyła Renata Mitsui)

Takeshi MIZUTANI – ur. w 1942r., absolwent Uniwersytetu Tokijskiego, M.A w zakresie studiów ekonomicznych. W latach 1981-91 sekretarz Centrum Informacji o Polsce i redaktor naczelny „Biuletynu Polskiego”; 1990-2004 wykładowca współczesnej historii Polski i Europy Wschodniej na Wydziale Literatury Żeńskiego Uniwersytetu Seishin; 2005 - wykładowca kwestii Romów na Wydziale Edukacji Ogólnej Uniwersytetu Tokijskiego; obecnie przewodniczący koła dyskusyjnego poświęconego kwestii Romów.
Autor książki: Pōrando „Rentai” – kieta kakumei („Polska ‘Solidarność’ – zaginiona rewolucja”) 1995, Wyd. Tsuge Shobo
Tłumacz i redaktor książek związanych z historią Polski i Solidarności. M.in.
Pōrando „Rentai” no chōsen („Wyzwanie polskiej ‘Solidarności’”) 1981, Wyd. Tsuge Shobo
Fukutsu no „Rentai”(„Niezwyciężona ‘Solidarność’”) 1983, Wyd. Tsuge Shobo
Jeden z tłumaczy wydanej w Japonii biografii Lecha Wałęsy oraz wspomnień Wojciecha Jaruzelskiego. Tłumacz i redaktor tekstów zamieszczanych w „Biuletynie Polskim”.

Gazeta Klubu Polskiego w Japonii Nr 5 (44), październik 2005

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się