Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 178
A+ A A-

Trzy lata od tragedii

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Dobrze pamiętam ten moment. Byłam w domu na piętrze. Na parterze była moja 4-letnia córka. Oglądała jakiś program dla dzieci. Nagle poczułam wstrząsy. Trzymałam w ręce akurat CD „Abba Pater" ze słowami Jana Pawła II. Jesteśmy przywyczajeni do wstrząsów, więc się za bardzo nie przejęłam. Poczułam jednak, że ich siła narasta. Zbiegłam ze schodów, wpadłam do pokoju i wsadziłam córkę pod mały stolik. Dom bujał się w znacznym stopniu i bujanie nie ustawało przez ponad 2 minuty, bardzo długo jak na trzęsienie ziemi. Usłyszałam dźwięk spadających rzeczy. Zaczęłam sie modlić, bo coż można innego zrobić w obliczu nieopanowanej siły natury. Poczułam spokój. Polka, która przeżyła wielkie trzęsnienie ziemi w Kobe w 1995 roku i była blisko epicentrum powiedziała mi, że wstrząsom towarzyszył huk jakby pękającej ziemi. Nie wiem dlaczego tak uwierzyłam w jej słowa i specjalnie się nie przejęłam. Wiedziałam jedno. Było duże trzęsienie ziemi, ale nie u nas. W innej części Japonii. Włączyłam telewizor. Pokazała się mapka z czerwonym paskiem na północno-wschodnim wybrzeżu Japonii. Zaskakująco długa na około 500 km. Pasek migał i pokazywał się napis, że jest zagrożenie fal tsunami. Bardzo opanowany zazwyczaj prezenter telewizyjny krzyczał, żeby ludzie odchodzili od brzegu morza i udawali się na jak najwyższe miejsca w okolicy.

Po 20 minutach dały się poczuć kolejne wstrząsy. Nieco słabsze, ale również długie. Zaniepokoiło mnie to i wyszłam z dzieckiem na zewnątrz. Na placu zabaw zebrała się grupka mam oczekujących na powrót dzieci ze szkoły. Zaczekałam z nimi na syna. Dzieci przyprowadziła ze szkoły nauczycielka. Podziwiałam stoicki spokój matek i nauczycielki. Zachowywały się tak jakby się nic nie stało. Po powrocie do domu włączyłam telewizor i to co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Przekazywana z helikoptera relacja telewizyjna na żywo pokazywała jak śmiertelna fala zmiata z ziemi domki wyglądające jak pudełka zapałek i wygladające jak zabawki samochody. Najtragiczniejsze było to, że nie był to film produkcji hollywódzkiej lecz prawdziwe wydarzenie dziejące się przed naszymi oczami. Ilu ludzi jest w zabieranych przez tsunami domach? Czy wszyscy zdołali uciec w góry? Czułam słabość i bezsilność w stosunku do kataklzimu, którego skutki dzięki zdobyczom techniki dane mi było oglądać w realnym czasie. Jeszcze w trakcie oglądania zaczęły napływać maile od znajomych z zapytaniem czy wszystko w porządku. Pierwszy od włoskich przyjaciół. Potem telefony z radia, różnych stacji telewizyjnych. Od znajomych.

Na drugi dzień kolejny szok: wybuch w eletrowni jądrowej w Fukushimie. Sprzeczne informacje. Prezenterzy telewizyjni i zapraszani przez nich do studia goście mówili jakby swoim własnym językiem, wypowiadali słowa pozbawione znaczenia. Wieczorem prezenter telewziji publicznej powiedział, że wybuch w elektrowni spowodował skażenie radioaktywne. Ludzie powinni unikać wychodzenia z domu, myć ciało po powrocie z zewnątrz i nie pić wody ze zbiorników na zewnątrz. Powiedział to tylko jeden raz. Później mówił tylko, że skażenie nie zagraża życiu. Przeprowadzono ewakuację ludności w promieniu 20 km do elektrowni. Potem zalecona ewakuację ludzi mieszkających w promiuniu 30 km. Od czasu pierwszych wstrząsów ziemia trzęsła się kilka razy dziennie. Do tej pory czyli w ciągu 3 lat w północno-wschodniej Japonii wystąpiło ponad 16 tys. wstrząsów odczuwalnych dla człowieka. Ich siła stopniowo malała.

W poniedziałek 14 kwietnia rano nastąpił drugi wybuch w elektrowni jądrowej w Fukushimie. Po nim konferencja prasowa firmy zarządzającej nią, czyli TEPCO. Wystąpiło w niej kilku przedstawicieli firmy, którzy wyrecytowali jakąś mało zrozumiałą formułkę i zamilkli. Spokojni zazwyczaj dziennikarze japońscy zaczęli krzyczeć żądając dalszych wyjaśnień co do charaktetu i skutków wybuchów. Przedstawiceiele TEPCO milczeli co powodowało spore napięcie. Jeden z nich odważył się w końcu wziąć mikrofon do ręki i wypowiedział kolejną mało zrozumiałą formułkę. Ku mojemu zdumieniu uspokoiła ona dziennikarzy, choć nie wniosła niczego nowego do posiadanej przez nas wiedzy. Potem konferencja prasowa na żywo z premierem Naoto Kan. Premier wyszedł i powiedział, że jego rząd poczyni wszelkie starania, aby taki wybuch nie powtówrzył się po raz kolejny. „Rząd poczyni starania?", czyli do tej pory ich nie czynił? To była jasna odpowiedź, że premier nie panuje nad sytuacją. Postanowiłam, ewakuować dzieci, bo reakcja władz wskazuje, ze skażenie radioaktywne jest poważne.

Od tamtej pory niewiele się zmieniło. Prowadzona jest wprawdzie akcja usuwania skutków awarii w elektrowni jądrowej, ale według projekcji rządowych będzie ona trwała jeszcze około 40 lat. Zadziwia więc optymizm premiera Shinzo Abe, który zapewnia, że przyspieszy działania i wszystko będzie w porządku do czasu olimipiady w Tokio w 2020 roku. Zadziwia beztroska władz olipmijskich, które Japonii prawo do zorganizowania olimpiady nadały.

Tragedia w Fukushimie była w dużym stopniu wynikiem zaniedbań i braku kontroli. Była więc spowodowana nie tylko klęską żywiołową, ale przede wszystkim błędem ludzkim. Wysiadł system zasilania. Rzecz nieprawdopodobna w przypadku elektrowni, która zaopatrzona jest we własne generatory elektryczności. Rdzenie reaktorów jądrowych się stopiły. Okazało się, że zaniedbania bezpieczeństwa reaktorów w znajej z dyscypliny i porządku Japonii mają miejsce w przypadku wszystkich 50 pozostałym reaktów jądrowych. Zostały one czasowo wyłączone, ale pomimo sprzeciwu społecznego premier Abe zamierza je wkrótce ponownie włączyć.

Eksperymentem na skalę światową jest to jaki wpływ ciągłe wydzielanie się pewnego, trudnego do określenie, niewielkiego stopnia radioaktywności będzie miało wpływ na zdrowie i życie ludzi. Umarło kilka osób z ekipy prowadzącej prace przy awarii w elektrowni jądrowej. Dokładne przyczyny ich śmierci nie zostały podane do wiadomości. Przeprowadzono badania zdrowia wśród mieszkańców Fukushimy ale wyłączono z nich pracowników zatrudnionych przy usuwaniu skutków awarii. Uprawa ryżu i warzyw w Fukushimie nie została wstrzymana i premier zapewnia, że je ryż z Fukushimy. Czy jeżeli tak jest rezczywiscie ma pewność, że jedzenie tego ryżu nie wpłynie negatywnie na zdrowie ludzi? Problemem w rolnictwie jest głównie woda, bo ona wymywa pokłady radioaktywności i podlewanie nią powoduje skażenie warzyw. Zresztą sama ziemia też nie jest od całkiem od radioaktywności wolna. Około 1650 mieszkańców prefektury Fukushima zmarło w wyniku stresu, desperacji i samotności po awarii w elektrowni. Zamknięto wiele sklepów i firm. Wydzielanie się radioaktywności będzie przez dekady negatywnie wpływało na pracę rolników i rybaków. Elektrownia w Fukushimie musi ciągle chłodzić reaktory, w wyniku czego w ciągu dekad wydzielaja się miliony ton skażonej wody. Co z nią zrobić? Na razie powtarzają się wciąż wycieki do oecanu.

270 tys. ludzi musiało opuscić swoje domy w rejonie elektrowni jądrowej i w terenie dotknietym kataklizmem. 100 tys. mieszka w tymczasowych ciasnych domkach o cienkich ścianach. 25 tys. ludzi sczególnie matek z dziećmi w obawie o zdrowie dzieci wyprowadziło się poza prefekturę Fukushima. 74% mieszkańców z powodu skażenia środowiska nie widzi możliwości powrotu do domu w najblizszym czasie. Chociaż rząd przeznaczył na odbudowę odpowiednik miliardów dolarów w prefekturach Miyagi i Iwate odbudowano zaledwie 3,5% domów po tragedii. Prefektury najbardziej dotknięte przez kataklizm borykają się z problemem śmieci. Ich ilość odpowiada ilości śmieci zbieranych zazwyczaj przez 20 lat. Gdzie je w ciasno zabudowanej Japonii kumulować? Największy problem stanowią śmiecie radioaktywne. Jest ich w prefekturze Fukushima co najmniej 23 tys. ton. Żadna z innych prefektur nie chce się zgodzić aby je przechowywać na stałę. Powinny być umeiszczone w metalowych beczkach, zakopane pod ziemią i przykryte betonem. Ale gdzie? Na razie są przykrywane folią, ale co stanie się w razie ulewy, śniegu albo przypływu morza? Co się stanie jeżeli w ich wyniku nastąpi wyciek do środowiska?

W połowie lutego miejsce skażone radioaktywnością w prefekturze Fukushima odwiedziła delegacja Greenpeace. Był wsród nich przedstawieciel z Polski. Oto krótki film, który organizacja zamieściła na swojej stronie po tej wizycie.

http://www.greenpeace.org/international/en/campaigns/nuclear/safety/accidents/Fukushima-nuclear-disaster/fukushima-dont-forget/

Trzęsienie o sile 9 stopni w skali Richtera  było jednym z największych trzęsień ziemi w historii ludzkości. Spowodowało niespotykanie wysokie, sięgające 30-40 metrów fale tsunami oraz poważną awarię w elektrowni jądrowej w Fukushimie, jedną z największych w historii energetyki jądrowej. Tragedia była wynikiem połączenia żywiołu i ludzkiej pychy. Wraz ze zmiatającymi wszystko z powierzchni ziemi falami tsunami żywioł pochłonął życia 16 tys. ofiar. Ciała 2 636 osób nie zostały jeszcze odnalezione.Warto sobie uzmysłowić jak wielkie zagrożenie niosą ze sobą elektrownie jądrowe i jaką klęskę powodują w przypadku awarii na przykładzie Japonii, kraju znanego z porządku i dyscypliny.

Świat pamięta o tragedii trzęsienia ziemi w Japonii, która jest krajem bogatym. Ale nie pamięta o tragicznym trzęsieniu ziemi w Indonezji i w Haiti, gdzie w wyniku wstrząsów i tsunami zginęło ponad 10 razy więcej ludzi niż w Japonii. Jeżeli bogata Japonia z tak wielkim trudem dźwiga się ze strat kataklizmu co można powiedzieć o tragedii ludzi w krajach dużo uboższych? (DH)

Dorota Hałasa

1 komentarz

  • Marcin

    Dziwne jest też to że Dżapońce chcą zamrozić grunt aby powstrzymać przepływ wód gruntowych do Oceanu.Czy nie lepiej by było postawić Fundament z Betonu o tej samej głębokości 30 metrów i długości 1.5 kilometra albo dodać do Gruntu jakiejś substancji która zagęściła by wodę i zamieniła w Galaretę?Może rośliny które by wchłaniały wodę i kumulowały w sobie radioaktywne substancje? Ludzie podobno już w ogóle nie ufają Mediom i Rządowi.Ile tych radioaktywnych cząstek w pofrunęło wraz z wiatrem i spłynęło to sam Pan Bóg raczy wiedzieć.Dr.Helen Caldicott twierdzi że jedna milionowa grama Plutonu spowoduje raka u człowieka.A w Fukushimie znajdowało się ponad 250 kg.

    Marcin Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się