Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 178
A+ A A-

Walentynki po japońsku

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Walentynki to w Japonii święto miłości i czekolady, albo miłości do czekolady. Japończycy nie są skłonni do wyrażania uczuć. Cnotą jest tu zachowanie stoickiego spokoju i nawet gestykulowanie uznane jest za naganną nieumiejętność kontrolowania swoich emocji. W paternalistycznym społeczeństwie, w którym mężczyźni uchodzą za potomków samurajów, okazywanie uczuć oznacza okazanie słabości. W przechowywanym w Aizu Wakamatsu, czyli ostatnim bastionie bushi (rycerzy zawanych w literaturze zachodniej samurajami), kodeksie rycerskiem jasno jest napisane, że samuraj nie może okazać słabości i musi okazać obojętność w stosunku do kobiet. Na znak swojej twardości nie powinien z nimi w miejsach publicznych rozmawiać. Ten zwyczaj się akurat przyjął i potomkowie rycerzy nadal nie są na ogół zbyt wylewni w kontaktach z płcią przeciwną.

Przynanie się do miłości mogło więć przyjąć tylko jedną formę, czyli wyznania czynionego przez kobietę. Skrywane na codzień emocje wybuchają w ten jeden dzień w roku, kiedy niewiasty mają okazję bez słów okazać miłość ukochanemu oraz sympatię kolegom, szczególnie w miejscu w pracy. Japończycy są przekonani, że tak obchodzi się walentynki na całym świecie. Koledzy w pracy dostają tzw „czekoladki z obowiązku” i biedny ten, który nie zostanie w ten dzień obdarowany chociaż jednym, skromnym batonikiem czekoladowym. Powinien poważnie zastanowić się nad swoją osobowością. Wybraniec serca jest wyróżniony czekoladowym specjałem wykonanym przez samą oblubienicę. Z tego powodu już w połowie stycznia domy towarowe, sklepy spożywcze i firmy wysyłkowe rozpoczynają kampanię walentynkową polegającą na ustawianiu specjalnych miejsc z asortymentem produktów potrzebnych do upieczenia tego, jednego specjalnego ciasta. Ciasto może być upieczone w kształcie serca, ale nawet jeśli nie jest to wiadomo, że zostało ono w włożone w wykonanie słodkości, bo serce jest w ten dzień w szczególny sposób najważniejsze. Oblubienica, która nie okazuje biegłości w wypiekaniu czekoladowych łakoci może je dla ukochanego zakupić. Muszą być jednak wyjątkowe, czyli pochodzić od szczególnie znanego na świecie producenta jak choćby z belgijskiej Godivy.

Japończycy lubują się w wyszukanych i pięknie zdobionych wyrobach czekoladowych najbardziej znanych na świecie producentów czekolady. Mają do wyboru około 100 producentów z kilkunastu krajów świata. Ponieważ Walentynki to święto miłości, a nie ma miłości do innych bez miłości do siebie, wiele osób, szczególnie pań robi sobie przyjemność zakupując wyszukane i misternie opakowane walentynkowe smakołyki dla samych siebie. Coraz częścięj panie obdarowują ślicznie opakowanymi czekoladkami również swoje ulubione koleżanki. Praktyka zwana jest „tomo-choko”. Wydatki na czekoladki miłości wahają się w granicach 3-15 tys jenów na jedną panią, choć ostatnio dobrze robią sobie coraz częściej również panowie.

Światowi producenci czekolady prześcigiją się, aby w każdym roku dostarczyć na chłonny rynek japoński jak najbardziej atrakcyjne produkty. Ponieważ wysoko ceni się tu dziecinne marzenia nawet w dorosłym wieku, w asortymencie są czekoladowe misiaczki, króliczki, motylki i oczywiście najprzeróżniejszych rozmiarów serduszka opakowane w misternie zdobione pudełeczka i wstążeczki. Belgijska firma Wittamer proponuje czekoladową wiewiórkę naturalnej wielkości jedzącą orzeszka. Cena uroczego łakocia jedynie 10,500 jenów. Walentynkowe ekstrawagancje kilka lat temu polegały na tym, że fabryka jednego z krajowych producentów przystrojoona została czekoladową atrapą mierzącą prawie 166 metrów długości i 27 metrów wysokości. Gigantyczna plastikowa reklama była największą na świecie reklamą czekolady. Zakochani wielbiciele gorących źródeł mogli skorzystać z walentynkowej, czekoladowej kąpieli w mieście Takamatsu w zachodniej Japonii. Do majęcej 20 ton pojemności wanny wrzucono ponad kilogram czekolady, która podobno nawilża skórę i chroni ją przed utratą wilgotności. Nic dziwnego, że roczne obroty czekoladą wynoszą w Japonii równowartość 4 mld USD.

Święto walentynek próbowała wprowadzić w Japonii przed wojną rosyjska firma Kobe Morozof, która promowała zwyczaj dawania czekoladek ukochanej osobie. Praktyka się nie przyjęła jako zbyt luksusowa i za europejska. Dopiero w końcu latach 50. jeden z japońskich prodcentów poszedł za ciosem i wraz z domami towarowymi wypromował walentynki jako dzień, w którym robiąc prezent z uznawanej za symbol zagranicznego lususu czekolady, można ukochanej osobie bez słów wyznać miłość. Jako symbol równości oraz okazję do zrobienia interesu producenci czekolady wypromowali w latach 80. tzw. „biały dzień”, w który miesiąc później, czyli 14 marca panowie rewanżują się czekoladkowymi lub innymi prezentami swoim ukochanym. Prezent powinien trzykrotnie przewyższać wartość tego otrzymanego w dzień walentynek. Jednak dziedzictwo samurajskie i oddanie się dziś nie tyle sztuce walki mieczem, co przywiązaniu do miejsca pracy i długiego w nim przebywania okazują się silniejsze. O ile walentynki są wielkim, bardzo medialnie wykorzystywanym świętem komercyjnym, to „biały dzień’ jest jedną czwartą, albo jedną piątą walentynkowego szaleństwa, o ile o jakimś szaleństwie w przypadku miłosnych wyznań japońskich panów w ogóle można mówić. Dorota Hałasa

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Japonia mniej znana

  • 1
  • 2
Sanmachi-suji w Takayama

Sanmachi-suji w Takayama

Takayama to jedno z najbardziej urokliwych miast w... Więcej

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu - japoński skarb zimowy

Yuzu to jeden z oryginalnych japońskich owoców cyt... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się