Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 168
A+ A A-

Symbole katastrofy

Każda wielka katastrofa ma swoje symbole, najczęściej utrwalone na fotografiach. Pamiętam zamachy terrorystyczne w Londynie w 2005 r. i kobietę w białej masce nałożonej na jej poparzoną twarz. Zdjęcie, na którym została uwieczniona Davinia Turrell obiegło cały świat i stało się symbolem londyńskiej tragedii. Podobnie mogło być w 2011 r. w Japonii, kiedy cały świat obiegło zdjęcie Akane Itō siedzącej na asfaltowej drodze na tle zniszczonej przez tsunami miejscowości Natori w prefekturze Miyagi. Niestety wkrótce symbolem katastrofy z 11 marca 2011 r. stała się elektrownia jądrowa w prefekturze Fukushima.

Jednak pomińmy elektrownię atomową z dalszych rozważań, ponieważ każda miejscowość dotknięta przez tsunami ma swój symbol związany z tą ogromną katastrofą. Nawet każda rodzina, która uratowała się przed zabójczą falą ma jakąś pamiątkę symbolizująca dramat z 11 marca 2011 r. Niekoniecznie musi to być przedmiot fizyczny, czasem są to wspomnienia utrwalone na papierze, albo film zarejestrowany amatorską kamerą. Nie zawsze są to symbole zagłady. Często są to obiekty symbolizujące nadzieję i walkę o przetrwanie.

Cudowna sosna z Rikuzentakata

Symbol walki o przetrwanie można odnaleźć na terenie Takata-Matsubara w miejscowości Rikuzentakata, gdzie na dwukilometrowym odcinku znajdowało się 70 tys. sosen. Po przejściu tsunami została tylko jedna sosna, która szybko zdobyła miano cudownej. Niestety duże zasolenie gleby spowodowało, że sosna zaczęła usychać. Zaczęła się walka o przetrwanie. Władze lokalne utworzyły profil na Fecebooku, rozpoczęto zbiórkę pieniędzy na uratowanie drzewa. Ostatecznie sosna uschła i we wrześniu 2012 r. została ścięta, ale to nie był koniec zmagań mieszkańców miasta.

Kawałki pociętego drzewa zostały wysłane do specjalistów w innych częściach Japonii celem konserwacji. Przy okazji odkryto, że sosna liczy 173 lata, a nie jak wcześniej sądzono ćwierć tysiąca lat. Niemniej jednak na uwagę zasługuje fakt, iż „cudowne drzewo” przetrwało duże tsunami w latach 1896, 1933 i 2011. W lutym 2013 r. rozpoczęła się rekonstrukcja sosny dokładnie w tym samym miejscu, w którym rosła wcześniej. Pomnik został ukończony tuż przed obchodami 2 rocznicy katastrofy. Nie zabrakło również krytyki, iż wydano duże pieniądze na ratowanie jednego drzewa, kiedy ludzie wciąż żyją w tymczasowym zakwaterowaniu.

Kontrowersyjne decyzje

Kontrowersji było znacznie więcej niż w przypadku „cudownej sosny”. Podczas pobytu w miejscowości Minamisōma odkryłem, iż ze sporą krytyką spotkał się lokalny pomnik poświęcony ofiarom tsunami. Cześć mieszkańców zarzucała władzom, że zleciły budowę monumentu bez wypisania na nim nazwisk ofiar zabójczej fali. Poza tym w wielu miejscach trwała i wciąć trwa debata co zrobić z dużymi obiektami, które w swoim czasie symbolizowały dramat z 11 marca 2011 r. Niektóre osoby chcą zachować te obiekty na pamiątkę, jak w przypadku sosny z Rikuzentakata, ale są również ludzie, którzy chcieliby zapomnieć o tym co było i zacząć wszystko od zera, burząc pozostałości po wielkiej katastrofie.

Znanym przykładem jest statek na dachu budynku w miejscowości Ōtsuchi. Gdy lokalne władze postanowiły usunąć go usunąć z dachu, w całej Japonii pojawiły się głosy, aby zachować obiekt w niezmienionej formie. Ponad 160 uczonych zwróciło się do władz prefekturalnych z prośbą o zakonserwowanie obiektu. Jednak władze lokalne dopięły swego i oprócz argumentów dotyczących bezpieczeństwa, burmistrz Takenori Noda – z sąsiedniej miejscowości Kamaishi, z której pochodził statek – powiedział, że wątpi, aby za 20-30 lat obywatele patrzyli pozytywnie na decyzję dotyczącą zachowania tej łodzi. W miejscowości Minamisanriku wciąż trwa dyskusja co zrobić ze szkieletem budynku, w którym znajdowało się centrum zarządzania kryzysowego.

Symbole niematerialne

Heroiczna śmierć 25-letniej Miki Endō zatrudnionej w Departamencie Zarządzania Kryzysowego w urzędzie miejskim w Minamisanriku stała się niewątpliwie jednym z symboli katastrofy z 11 marca 2011 r. Rolą Miki było nadawanie komunikatów przez lokalny system ostrzegania. Gdy nadeszła fala tsunami, Miki zamiast ratować własne życie nadal siedziała przy mikrofonie i krzyczała do mieszkańców, aby ewakuowali się w bezpieczne miejsce. Niestety sama zginęła ratując wiele istnień ludzkich. Jej ciało zostało zidentyfikowane po badaniach DNA. Dzisiaj zdania mieszkańców Minamisanriku w sprawie budynku, w którym pracowała Miki, są podzielone. Część osób jest za wyburzeniem szkieletu budowli i zamknięciem tragicznego rozdziału, część chce zachować obiekt jako pomnik walki o przetrwanie.

Optymistycznym symbolem walki o życie jest natomiast tzw. „tsunami tendenko”, zwane również „cudem z Kamaishi”, czyli system postępowania w momencie silnego trzęsienia ziemi i prawdopodobieństwa wystąpienia tsunami. System opiera się na zaufaniu do bliskich i szybkiej ewakuacji po silnym trzęsieniu ziemi. Zaufanie polega na tym, że ratujemy własne życie nie myśląc o rodzicach, dzieciach i osobach najbliższych. Ufamy, że wszyscy będą postępować w ten sam sposób. Uczono tego w szkołach w miejscowości Kamaishi w prefekturze Iwate. Okazało się, iż była to najskuteczniejsza metoda przetrwania, ponieważ w innych miejscowościach wiele osób zginęło wracając po bliskich i nie zdając sprawy, że ci zdążyli się już ewakuować.

Zapach kadzideł i drewna

To co najbardziej przypomina mi wydarzenia z 11 marca 2011 r. to zapach kadzideł przy budynku szkoły podstawowej w miejscowości Ishinomaki, w której zginęło ponad siedemdziesięciu uczniów oraz unoszący się zapach drewna nad licznymi gruzowiskami położonymi wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Co ciekawe, zapach może bardziej utrwalić się w pamięci niż obraz. Szczególnie zapach wilgotnego drewna ze zniszczonych budynków jest czymś, czego nie da się wymazać z pamięci. Woń spowodowana przez oddziaływanie wody morskiej i deszczu jest na tyle specyficzna, że wiem, iż na pewno kiedyś do mnie wróci. Tak właśnie wyobrażam zapach tsunami i trudno będzie to zmienić.
Strona 1 z 2

Podróże

  • 1
  • 2
  • 3

Krakowskie Słowianki w Japonii

"Dzisiaj młodzi ludzie rzadko wybierają kulturę ludową jako pasję. W "Słowiankac... Więcej

Hokkaido - wyspa wulkanów i…

Najlepszą metodą podróżowania po Hokkaidō (jak i po całej Japonii) są koleje. Są... Więcej

Japonia pełna tajemnic

Japonia była krajem moich marzeń od dzieciństwa. Już w szkole podstawowej gdyby ... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

W Japonii nie obchodzi się hucznie nadejścia nowego roku, może z wyjątkiem dźwię... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

23 grudnia są urodziny cesarza. Jest to dobry moment na zdjęcia (jedyny dzień w ... Więcej

Ekspedycja samochodowa Kraków - Tokio

Czy możliwe jest dotarcie do Japonii samochodem? Na pewno tak, w końcu wielu się... Więcej

Wspinaczka na Fujisan

Góra Fuji, nazwana niezgrabnie w języku polskim Fudżijamą, co nie ma związku z n... Więcej

Na podzamczu w Osace

Osaka to trzecie największe miasto Japonii po Tokio i Jokohamie, które liczy sob... Więcej

AutenAzja

Fudżi - naprawdę jaka jesteś?

Fudżi jest niekwestionowaną królową japońskich gór, które w ponad siedemdziesięciu procentach składają się na tutejszy krajobraz. Najwyższy szczyt i w... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się