A+ A A-
W związku ze zbliżającą się 3. rocznicą katastrofy elektrowni nuklearnej Fukushima Dai-ichi japoński oddział organizacji Greenpeace zorganizował międzynarodową misję do rejonów w okolicy zniszczonej elektrowni. Jej członkami byli członkowie Geenpeace z Europy, aktywiści organizacji antynuklearnych z Indii, Korei, Polski oraz eksperci jądrowi z Niemiec, którzy mieli za zadanie zmierzyć poziom skażenia na odwiedzanych obszarach. Polskę reprezentował Iwo Łoś z Greenpeace Polska oraz Andrzej Sławiński z Nie Dla Atomu.

Wyniki pomiarów różniły się bardzo w zależności od miejsca np. w hotelu w mieście Fukushima poziom promieniowania jonizującego był 100 razy mniejszy niż na ulicy w pobliżu hotelu. W odwiedzanych miejscach (Fukushima-shi, Iitate, Date, Futaba, Tamura) znaleziono też wiele tzw. hot spots, czyli miejsc szczególnie silnej emisjii promieniowania przekraczającej przyjęte normy od 10 do 100 razy. Warto przy tym przypomnieć, że po katastrofie rząd japoński zmienił normę dla rocznej dawki z 1 mSv do 20 mSv na rok, choć to oznacza, że wśród małych dzieci raka może dostać 1000 dzieci na 100,000.
Po trzydniowym pobycie w prefekturze Fukushima dozymetr jednego z uczestników pokazywał dawkę 7.0 µSv na godzinę.

Największe wrażenie na delegacji zrobiły jednak spotkania z ludźmi. Problemy jakie wyłaniają się po eksplozjach trzech reaktorów i stopieniu rdzeni wraz z emisją do środowiska radioaktywnych pierwiastków – traumatyczne przeżycia, rozbicie rodzin, dzieci bez możliwości zabawy na dworze, skażona żywność i woda, oraz tym podobne zostały już przez Greenpeace rozpoznane i opisane wcześniej w publikacjach z roku 2011, 2012 i 2013. Tym razem aktywiści spotkali się z pięcioma osobami z miast Date, Tamura, Fukushima i Kazo, a do listy poprzednio zabserwowanych problemów dołączyła frustracja i rozpacz, że poszkodowani są ignorowani przez rząd i media, o ich problemach jest cicho, reszta kraju nie wie co się dzieje z uchodźcami i tymi, którzy pozostali na skażonych radioaktywnie terenach.

21 lutego w Tokijskim Klubie Korespondentów Zagranicznych uczestnicy misji mieli możność przekazania swoich wrażeń dziennikarzom.
Jean Francois Juliard z Greenpeace we Francji cytował wielokrotnie powtarzane słowa poszkodowanych „Przed katastrofą nie wierzyliśmy, ze to może się zdarzyć. Mówiono nam, że technologia nuklearna jest w 100% bezpieczna i nie musimy się niczym martwić”. Ludzie z prefektury Fukushima prosili również członków delegacji, aby do wszystkich krajów dotarła wiadomość: „Prosimy was, zróbcie wszystko, żeby to się nie powtórzyło w waszych krajach. Nigdy więcej, nigdzie na świecie nie powinno być elektrowni jądrowych.”
Strona 1 z 6

Podróże

  • 1
  • 2
  • 3

Krakowskie Słowianki w Japonii

"Dzisiaj młodzi ludzie rzadko wybierają kulturę ludową jako pasję. W "Słowiankac... Więcej

Hokkaido - wyspa wulkanów i…

Najlepszą metodą podróżowania po Hokkaidō (jak i po całej Japonii) są koleje. Są... Więcej

Japonia pełna tajemnic

Japonia była krajem moich marzeń od dzieciństwa. Już w szkole podstawowej gdyby ... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

W Japonii nie obchodzi się hucznie nadejścia nowego roku, może z wyjątkiem dźwię... Więcej

Wspomnienia z przełomu starego i…

23 grudnia są urodziny cesarza. Jest to dobry moment na zdjęcia (jedyny dzień w ... Więcej

Ekspedycja samochodowa Kraków - Tokio

Czy możliwe jest dotarcie do Japonii samochodem? Na pewno tak, w końcu wielu się... Więcej

Wspinaczka na Fujisan

Góra Fuji, nazwana niezgrabnie w języku polskim Fudżijamą, co nie ma związku z n... Więcej

Na podzamczu w Osace

Osaka to trzecie największe miasto Japonii po Tokio i Jokohamie, które liczy sob... Więcej

AutenAzja

Fudżi - naprawdę jaka jesteś?

Fudżi jest niekwestionowaną królową japońskich gór, które w ponad siedemdziesięciu procentach składają się na tutejszy krajobraz. Najwyższy szczyt i w... Więcej

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się