Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 70
A+ A A-

Japan Survival - pomocnik językowy

Oceń ten artykuł
(5 głosów)
Choć hasłem wiodącym tego numeru Gazety są dzieci, aby ustrzec się przed nadmierną  monotematycznością i dla psychicznej równowagi naszych P. T. Czytelników - postanowiłem przedstawić dziś ważki problem odmian języka japońskiego (nieco głębiej w nim schowanych).

Muszę też szczerze przyznać, że bliższe mi są ciekawostki językoznawcze niż zagadnienia pedagogiki przedszkolnej (choć można także żartobliwie przyjąć, że dialekty, gwary i żargony są na swój sposób „językowymi dziećmi” ogólnonarodowego standardu i stąd - nadal trzymam się jednak tematu)...

Artykuł bieżący poświęcę pozastandardowym odmianom języka japońskiego. W kolejnych dwóch odcinkach przedstawię jego żargony (w tym - japoński niecenzuralny, na ogół nieobecny w podręcznikach ani słownikach) oraz dialekt Japonii Zachodniej (kansai-ben), odmiany gwarowe oraz żargony/slangi. Na początek niezbędne definicje: co to jest dialekt... gwara... żargon i slang ? Gdzie występują, przez kogo i kiedy są używane... na ile różnią się od standardu ?

W/g „Słownika poprawnej polszczyzny” PWN, dialekt to terytorialna odmiana języka narodowego. Różni się od języka literackiego pewnymi cechami leksykalnymi, fonetycznymi, morfologicznymi i składniowymi. W obrębie dialektów wyróżnia się odmiany (podrzędne w stosunku do nich), nazywane gwarami - np. gwara podhalańska dialektu małopolskiego.

Gwara może też mieć charakter społeczny (środowiskowo-zawodowy) - np. gwara młodzieżowa, świata artystycznego, dziennikarskiego... żołnierzy czy sportowców.

Charakterystyczna dla niej jest tendencja do upowszechniania terminologii zawodowej. Żargon zaś jest innym określeniem gwary, używanym zwykle w znaczeniu negatywnym

(żargon uliczny, wiezienny czy złodziejski). Często przyjmuje postać krypto-języka w formie grypserki (zrozumiałego tylko dla wtajemniczonych). Używany jest też angielski termin „slang”, który może odnosić się zarówno do gwary jak i żargonu. Reasumując - choć zakresy powyższych terminów nie są kategorycznie zdefiniowane, to ogólnie można powiedzieć, że mamy:

(terytorialnie) - dialekty (regionalne), gwary (lokalne) i slangi (np. praski wiech, londyński cockney),

(społecznie) - gwary (zawodowe), slangi (środowiskowe) i żargony (nieoficjalne formy komunikacji werbalnej).

Po tym niezbędnym wyjaśnieniu czas na podstawowe pytanie - czy z języku japońskim występują dialekty, gwary, slangi i żargony ? Ogólna odpowiedź brzmi - TAK (i to bardzo dużo!). Jak ten problem jawi się w językowej praktyce dnia codziennego ? - to właśnie będzie treścią tego cyklu. Na dziś proponuję ogólne omówienie. 

Japońskie dialekty i gwary 

Współczesny standard językowy (hyojungo - japoński nauczany w szkołach i obowiązujący w mass-mediach) wywodzi się ze stołecznego regionu Kanto (największej równiny Japonii). W tym przypadku przeważyła chyba rola Tokio jako stolicy. Podobnym wzorcem w przeszłości był język używany w historycznej stolicy - Kioto.

Choć więc oficjalnie nie ma kanto-ben (bo to jakby standard właśnie), niemniej istnieją tu inne odmiany lokalne - np. edo-kotoba (dziś nieco już archaiczna gwara miejska z czasów, gdy Tokio nazywało się Edo), shitamachi-kotoba (język uboższych, stołecznych przedmieść rzemieślniczych - zwłaszcza wschodnich) czy też tradycyjne pozostałości słyszalne jeszcze w portowej Yokohamie. Ślady powyższych odmian nadal funkcjonują w języku codziennym, np.: „-ja” (de-wa), „-tchau”/”jau” (-te shimau), „-jan”, „-mon”, emfatyczne podkreślenia typu „-yo”, „-wa”, „-zo”, „-ze”... itp. Niektóre z nich mają rodowód bardziej historyczny niż terytorialny i dziś już trudno okreslić ich pochodzenie.

Patrząc na mapę całej Japonii można wyróżnić następujące główne dialekty: zuzu-ben (Tohoku, tj. połnocna częśćc głównej wyspy Honshu), prawie-standard Kanto, nagoya-ben (pomiedzy Kanto a Kansai, czyli zmieszane kanto-ben i kansai-ben), kansai-ben (Kinki, tj. okolice Kioto-Nara-Osaka), banshu-ben (region pomiędzy Himeji i Okayama), lokalne gwary Shikoku i Kyushu oraz silnie wyróżniający się dialekt Archipelagu Ryukyu (Okinawa i okoliczne wyspy).

W historycznym królestwie Ryukyu (stolica Shuri), leżącym w połowie drogi pomiędzy hondo (tradycyjnym terytorium Japonii: Kyushu, Shikoku i Honshu) a Chinami, rozwinął się miejscowy język, będący mieszaniną wpływów japońsko-chińskich. Współcześni Okinawczycy (Okinawianie?) sami też nie przyznają się do tradycji Yamato (historycznej Japonii) i z dumą podkreślają, że są odrębną, lokalną  mniejszością (jap.okinawa-jin, okin. uchinanchu). Podczas swych podróży po Okinawie kupiłem sobie z ciekawości i dla praktycznej wygody osobliwy słownik okinawsko-japoński (bo nawet rdzenni Japonczycy kompletnie nie rozumieją tego dialektu). Mieszkańcy Tohoku i Okinawy (mówiący swymi dialektami) zupełnie nie mogą się ze sobą porozumieć i sytuację ratuje dopiero ogólnojapoński standard (dobrze im znany, chociaż starszemu pokoleniu - raczej biernie).

Prawdopodobnie dzieli ich wiecej, niz Polaków z Czechami, Słowakami, Ukraińcami, Białorusinami, czy Rosjanami...

Zwraca tu uwagę nieobecność Hokkaido, która bierze się z dwóch przyczyn: po pierwsze - zostało ono administracyjnie przypisane Japonii stosunkowo późno (brak zatem historycznej tradycji lokalnego języka), po drugie - jego obecni mieszkańcy to napływowa ludność z całej Japonii, więc żadna grupa nie zdominowała językowo pozostałych i stąd ich wspólnym mianownikiem został ogólnonarodowy standard japoński. 

Dialekt Japonii Zachodniej (kansai-ben) 

Odmiana języka japońskiego ukształtowana przez ponad 1200 lat stołecznej roli Heian-kyo (potem przemianowanego na Kyoto) i portowej Osaki (największego centrum handlowego Japonii).

Wyróżnić tu można kilka odmian: kyoto-ben (gwara arystokratycznego Kioto), osaka-ben (gwara handlowo-magazynowej Osaki), naniwa-ben (historyczna gwara samego centrum Osaki).

Porównując historyczną tradycję i zawodowy charakter mieszkańców trzech najważniejszych miast japońskich oraz używanych przez nich na codzień języków, można powiedzieć, że:

  • tokijczycy są ogólnie sztywni, zamknięci i nieufni (np. wyczuwalny brak bliższych więzi międzysąsiedzkich),
  • kiotyjczycy - raczej dumni i wyniośli (bojkotujący język angielski w krajobrazie miejskich reklam i najmniej chętni do bratania sie z obcokrajowcami),
  • zaś mieszkańcy Osaki - chyba najbardziej otwarci na międzyludzkie kontakty, skorzy do zawierania nowych znajomości i doceniający kunszt targowania się (co jest bardzo źle widziane w Tokio). Pewnego razu, wkrótce po swym 3-letnim pobycie w Kansai i przeprowdzce do stolicy Cesarstwa, zostałem zrugany przez tokijskiego sklepikarza za to, że próbowałem „wynegocjować” lepszą cenę - „Tu nie prowincjonalne Kansai, lecz stołeczne Tokyo! Obowiązuje ustalona cena!”...

Powyższe zestawienie chyba dobrze oddaje związek pomiędzy językiem, historią i charakterem lokalnej społeczności (zwany naukowo socjolingwistyka)... Zapewne prawdziwy pod każdą szerokością geograficzną, bo np. Kioto - to prawie Kraków (podobne kompleksy „byłej stolicy”, samozwańcza rola „stolicy kulturalnej” i osobista słabość do dowartościowującej ceremonialnej bufonady)... Niech mi wybaczą wszyscy miłośnicy Krakowa! Tokio - to jakby Warszawa (życie w niebezpiecznej, przeludnionej „miejskiej dżungli” narzuca potrzebę usprawiedliwionej ostrożności)... Tak, tak... - dobrze wiem o ironicznej denominacji stolicy na „warszawkę”, złośliwie tak określanej przez zawistną prowicje...

A Osaka - to chyba odpowiednik kosmoplitycznego Trójmiasta, polskiego okna na

Świat... 

Japońskie żargony (charakterystyczne dla nieoficjalnej strony życia społecznego)

 Używane są głównie przez środowiska przestępcze, zdominowane przez yakuza. Dotyczą  zarówno szarej strefy gospodarki (produkcja/import pirackich kopii, nielegalny hazard a nawet pozareligijna, nieopodatkowana działalność kleru buddyjskiego), jak też sex-biznesu (mizu-shobai, podejrzane agencje towarzyskie, tzw. „salony masażu”, nie do końca ukryta prostytucja oraz zorganizowany w skali ogólnoświatowej import dziewczyn czy młodych kobiet - niezbędnych w tym biznesie) czy też działalności cięższgo kalibru kryminalnego (okupy/haracze, kradzieże, napady/rozboje, wojny pomiędzy gangami, handel bronią palną i narkotykami). Modne są wśród zbuntowanej młodzieży, nadającej ton miejskiej ulicy (w Tokio: Harajuku, Shibuya i Shinjuku - Kabuki-cho).

Pewna znajomość (choćby nawet bierna) japońskiego żargonu ulicznego jest niezbędna do tego, aby odpowiednio znaleźć się w każdej sytuacji. Bo zależnie od naszej oceny poziomu agresji słownego ataku, którego jesteśmy obiektem - możemy prawidłowo przewidzieć dalszy rozwój akcji i określić poziom grożącego nam niebezpieczeństwa.

To tyle na dziś - cdn...

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się