Logo
Wydrukuj tę stronę

Japońska pocztówka z Aleppo

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Japońska pocztówka z Aleppo

Japoński fotoreporter wojenny Kenji Goto jedzie tam gdzie jest wojna. Kiedy nasze dzieci chodziły do tego samego przedszkola pojechał do ogarniętego wojną Afganistanu. Robi programy telewizyjne o wojnach, konfliktach, biedzie, chorych na AIDS i edukacji dzieci. Jego program o wojnie w Syrii, a konkretnie o sytuacji w położonym w północnej części kraju Aleppo ukazał się w lutym w programie „Hodo station" w TV Asahi jako reportaż przed odbywającymi się w Genewie negocjacjami pokojowymi w sprawie Syrii. Zostałam zaproszona na spotkanie pana Goto o jego ostatniej wizycie w Aleppo na przełomie stycznia i lutego 2014. Dwa lata temu od kul w Aleppo zginęła tam japońska fotoreporterka MikaYamamoto.

Z zainteresowaniem poszłam 4 marca na jego pogadankę w siedzibie UNICEFu w Tokio. Opowiadał o zmieniającej się sytuacji wojennej w Aleppo. Odwiedził Syrię od początku wojny kilkakrotnie i miał kontakt ze stroną antyrządowych rebeliantów. Jego relacja dotyczy więc tylko jednej strony konfliktu. Charakter trwającej od marca 2011 roku wojny najlepiej oddaje sposób, w jaki nazywają go walczące strony. Rząd prezydenta Baszszara Al-Asada utrzymuje, że walczy z terrorystami. Rebelianci nazywają konflikt wojną domową i rewolucją.

Wojna w Syrii to największy konflikt zbrojny tego wieku. Ponad 7 mln ludzi z 22 milionowej populacji kraju musiało w obawie przez atakiem zbrojnym i agresją opuścić swój dom. Ponad 2 mln uchodźców syryjskich uciekło za granicę. Najwięcej przebywa w obozach w sąsiednim Libanie. Nieco mnie w Turcji, Jordanie, Iraku, Egipcie, Algierii. W Europie kilkanaście lub kilka tysięcy uchodźców syryjskich przyjęły Szwecja, Niemcy i Włochy. Dotychczasowe straty w ludziach wynoszą ponad 140 tys. ludzi w tym co najmniej 11 tys. zabitych, niewinnych dzieci.

Z zainteresowaniem obejrzałam zdjęcia syryjskich uchodźców w obozach. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie ilustrowana zdjęciami i materiałem filmowym opowieść pana Goto o zaobserwoanych przez niego zmianach w sytuacji wojennej w Aleppo. Japoński reporter wjechał do Syrii przez przejście graniczne z Turcji niedaleko syryjskiego miasta Azaz. Tylko tędy mogą przejechać do Syrii dziennikarze, tędy przebiega wwóz towarów oraz niestety broni. Od czasu rozpoczęcia konfliktu terytorium Syrii podzieliło się na tereny zdobyte przez rebeliantów oraz te pozostające pod kontrolą rzędu prezydenta Assada. Powstała autonomia kurdyjska Hasaka w północno-wschodniej Syrii. Sytuacja i zaangażowanie walczących stron przeszły sporą transformację.

Ze strony walczącej przeciwko reżimowi prezydenta Al-Asada wyłoniło się kilka ugrupowań, które niekoniecznie skłonne są ze sobą współpracować. W mieście i w regionie Aleppo pojawiły się z lecie 2013 roku trzy zasadnicze grupy rebeliantów tj. składająca się głównie z cudzoziemców pochodzących z Iraku radyklana sunnicka organizacja bojowa Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie (ISIS), którzy dążyli początkowo do obalenia rządu prezydenta Asada. Walczą oni o wprowadzenie kalifatu islamskiego a tym samym założenie idealnego państwa islamskiego. Prowadzą wojnę religijną przeciwko chrześcijanom, szyitom, alawitom i kurdom. Nie opowiadają się obecnie jednoznacznie przeciwko prezydentowi Asadowi. Ugrupowanie Wolna Syria walczyła zarówno z rządem prezydenta jak i z ISIS. Owa dżihadowska organizacja (ISIS) weszła do Aleppo w kwietniu 2013. Dokonała wielu zbrodni na „niewiernych" w różnych częściach Syrii i zaatakowała chrześcijańskie miasto Malula (dopisek DH). Zajmujące obecnie część Aleppo ugrupowanie muzułmańskie Al-Nusra odcięło się od ISIS i zagraniczna organizacja została usunięta z Aleppo, bo była uznana za obcą. W jesieni 2013 ISIS przeniosła się na prowincję skąd kontynuuje walką z Wolną Armią Syrii.

Miasto Aleppo podzielone jest obecnie na dwie strefy znajdujące się pod kontrolą rządu oraz pod kontrolą rebeliantów z radyklanego ugrupowania syryjskiego Al Nusra, czyli Front Obrony Ludności Lewantu związanego z Al-Kaidą. Życie w obydwu częściach toczy się niezależnie od siebie, choć ma miejsce ograniczony przepływ osób i towarów przez strzeżone przejście „graniczne" koło meczetu Umajjadów. W zeszłym roku były 4 przejścia. W części rządowej znajduje się więcej szkół, uniwersytetów i szpitali. Granica między obydwoma miastami nie jest stała. Nadal trwają walki. Kluczem do posiadania przewagi jest Stare Miasto, w tym szczególnie meczet Umajjadów i Cytadela w Aleppo, miejsca uznane za symbol miasta.

Al-Nusra zdobyła fundusze na walkę poprzez zbiórkę złotych kosztowności od kobiet i z darów Syryjczyków mieszkajacych za granicą. W przeciągu ponad roku władza Al-Nusry bardzo się utwierdziła. W programie japońskiej telewizji pan Goto pokazał miasto tuż po ataku bombowym strony rządowej. Widać było gruzy budunków i karetkę pogotowia jadącą do rannych. Ataki prowadzone są m.in. za pomocą zrzucanych z helikopterów bomb beczkowych, zawierających w proch i spore odłamki metalu, które po eksplozji wżynają się w ciało człowieka i powodują głębokie, często śmiertelne rany.

W porównaniu z zeszłym rokiem Al-Nusra wprowadziła zręby administracji miejskiej. Powstają muzułmańskie szkoły, w których dzieci uczą się głównie Koranu, arabskiego i matematyki. Powstała policja, sądy oparte na prawie szariatu i biura zajmujące się dystrybucją racjonowanej żywności. Odbudowywane są zbombardowane budynki. Pan Goto został zatrzymany przez służby porządkowe rebeliantów i był przez 3 dni przesłuchiwany. Został zwolniony i otrzymał pozwolenie na filmowanie. Jest to spora różnica w porównaniu z początkiem konfliktu syryjskiego, kiedy rebelianci entuzjastycznie oprowadzali zagranicznych dziennkarzy i świadczy o większej organizacji opozycji w Aleppo. Wygląda na to, że Al-Nusra staje się akceptowana przez ludność. Odbyły się nawet wybory radnych i funkcjonuje urząd miejski, w którym pracuje około 200 osób. Powstają zręby warstwy urzędniczje. Wygląda na to, że w porównaniu z zeszłym rokiem życie w mieście uległo pewnej stabilizacji.

Na północy Syrii w okolicy Ar-Rakka znaleziono złoża ropy naftowej dlatego walki o tą część Syrii są zacięte i istotne dla stron konfliktu. Mówi się nawet o uniezależnieniu się północnej części Syrii. Na YouTube można zobaczyć wiele materiałów filmowych z Syrii, ale wszystkie według pana Goto prezentują stronę rebeliantów. Niewiele wiemy o życiu w rządowej części miasta. (DH)

Najnowsze od

© 2010 Polonia.JP