Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 168
A+ A A-

Fukushima na talerzu

Oceń ten artykuł
(18 głosów)
Pomidory ze Fukushimy w tokijskim supermarkecie ECO'S Food Happiness Pomidory ze Fukushimy w tokijskim supermarkecie ECO'S Food Happiness
W ostatnich dniach media japońskie i światowe informują, że od dwóch i pół roku przynajmniej 300 ton silnie radioaktywnej wody, skażonej w procesie chłodzenia reaktorów, codziennie przedostaje się z terenów elektrowni Fukushima Daiichi do Pacyfiku i okolicznych wód gruntowych. 28 sierpnia br. Japonia ogłosiła podniesienie stopnia zagrożenia z 1 do 3 - „poważny wypadek" w skali INES (The International Nuclear and Radiological Event Scale).
Najbardziej uszkodzonemu w marcu 2011 budynkowi reaktora nr 4, gdzie składowane jest 400 ton zużytego paliwa jądrowego, grozi zawalenie już nie tylko w wyniku ewentualnego trzęsienia ziemi, ale także na skutek przewodnienia gruntu i korozji struktury obiektu, spowodowanych wpompowywaniem od marca 2011 roku setek tysięcy ton słonej wody morskiej. Firma Tokyo Electric Power Company (Tepco), zarządzająca uszkodzoną elektrownią, przyznała, że nie potrafi zlokalizować stopionych rdzeni z trzech reaktorów, które są prawdopodobnie dodatkowo odpowiedzialne za kilkunastokrotnie podwyższony poziom radiacji,oraz, że monopolista stracił kontrolę nad sytuacją.

Dla osób nie zamieszkałych w Japonii z pewnością szokujący jest fakt, iż pomimo grozy sytuacji, w Fukushimie nie stacjonują jeszcze żadni międzynarodowi specjaliści wBrzoskwinie pochodzace z Fukushimy sklep VergerBrzoskwinie pochodzace z Fukushimy sklep Verger dziedzinie energetyki jądrowej, którzy próbowaliby wspólnymi siłami uchronić Japonię, a może już nawet całą półkulę północną, przed wiszącym nad nimi nuklearnym mieczem Damoklesa. Być może wynika to, między innymi, z bierności postawy przeciętnego Japończyka, który beztrosko kąpie się w oceanie, do którego spływają radioaktywne ścieki, wysyła dziecko na wycieczkę szkolną do Fukushimy w ramach rozwoju turystyki regionalnej i nadal wspiera rolników poprzez...spożywanie owoców i warzyw pochodzących z dotkniętej skażeniem radioaktywnym prefektury.
.
Zawodowi piłkarze zachęcaja klientów sieciówki AEON do nabywania warzyw ze FukushimyZawodowi piłkarze zachęcaja klientów sieciówki AEON do nabywania warzyw ze FukushimyGroteskowa dla Europejczyka kampania „Support Fukushima by eating" prowadzona jest nieprzerwanie już trzeci rok z rzędu. Japońscy celebryci z pasją namawiają do jedzenia przepysznych tegorocznych brzoswiń z Fukushimy (link do wideo poniżej), a w supermarketach królują tamtejsze dorodne pomidory, ogórki i śliwki – produkcja sezonowa. Japończycy kupują. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, iż sami rolnicy przyznają się, że nie jedzą własnych produktów, gdyż mają świadomość jak bardzo są one skażone. Niestety wobec braku odszkodowań od Tepco/japońskiego rządu zmuszeni są  sprzedawać napromieniowany ryż, owoce i warzywa, choć z ogromnym poczuciem winy.[1] Dla przykładu - autor video nakręconego 65 kilometrów od Fukushima Daiichi zanotował radiację 0,46 microSv/h w sadzie brzoskiniowym położonym w sąsiedztwie spalarni śmieci. Na dodatek, kilka kroków dalej odkrył tzw. hot spot, gdzie radiacja sięgała aż 21,30 microSv/h.[2]

Czy ktoś w Polsce lub gdziekolwiek w Europie wyobraża sobie nachalną propagandę spożywczą, promującą jabłka czy gruszki z Czarnobyla w kilka miesięcy po katastrofie atomowej w 1986? Albo półki sklepowe zastawioneJogurt wyprodukowany we Fukushimie sklep Verger  w TokioJogurt wyprodukowany we Fukushimie sklep Verger w Tokio czarnobylskim jogurtem, tak jak ma to miejsce na przykład w japońskiej sieci sklepów warzywno-owocowych Verger, gdzie kilka miesięcy po katastrofie nuklearnej pojawił się nowy produkt - jogurt prosto z Fukushimy.  Leciwy sprzedawca w innym warzywniaku, vis a vis domu towarowego Seiyu na stacji Kodaira, zagadnięty dlaczego kierownictwo sklepu sprowadza produkty rolne ze skażonej prefektury, oznajmił  niefrasobliwym tonem: "Japończycy przeżyli już Hiroshimę i Nagasaki, nic im nie będzie".


Ostrożnej mniejszości, nieuodpornionej na radiację przez amerykańskie bomby atomowe tudzież przez kłamliwe rządy i korporacje pozostaje zamawianie przez InternetBrokuły ze Fukushimy - sklep BIG A w Higashikurume TokioBrokuły ze Fukushimy - sklep BIG A w Higashikurume Tokio owoców
i warzyw z oddalonych prefektur Shikoku lub Kyushu. W kraju, w którym kupując zwykłe lody mamionym jest się iluzją wyboru - bogata gama 31 smaków - obywatelowi nie daje się żadnej alternatywy uniknięcia  ryzyka związanego z konsumpcją żywności wyprodukowanej na obszarach, w których wody gruntowe zawierają cez, tryt, uran i inne radioaktywne pierwiastki.

Chyba, że ograniczy dietę do meksykańskich awokado i pomarańczy z Florydy z importu albo po prostu poczeka do zimy, kiedy wreszcie w tokijskich sklepach pojawią się warzywa z południowych prefektur japońskich, położonych w cieplejszych strefach klimatycznych, oddalonych ponad 1000 km od Fukushimy.


Mapa radiacji Profesora Yukio HayakawaMapa radiacji Profesora Yukio Hayakawa
[1] https://www.youtube.com/watch?v=Hwn1PU6GiPQ&list=UUP9MDudtFCIc_recG-C6R_w
[2]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=i4rurQEY6zw

 
Ostatnio zmieniany

Media

3 komentarzy

  • P.A.G.

    taaaa, "autor video nakręconego 65 kilometrów od Fukushima Daiichi zanotował radiację 0,46 microSv/h w sadzie brzoskiniowym położonym w sąsiedztwie spalarni "... Ta zatrwazajaca dawka promieniowania mozemy rowniez uzyskac po zjedzeniu 4.5 banana. Biorac pod uwage, ze ze zrodel naturalnych otrzymujemy okolo 2.4-4 miliSv/rok, czyli okolo 0.27- 0.47 microSv/godz to hmmmmm, nie pozostaje nic innego niz przestac panikowac. Odnoszac sie do mapy zamieszczonej w artykule - zycie w obszarze pomaranczowym z poziomem 4 microSv/godz nie stanowi zagrozenia dla zycia. Owszem, Fukushima jest problemem i bezposrednio narazila zdrowie i zycie osob bioracych udzial w naprawianiu skutkow awarii w elektrowni. Owszem, mieszkanie w poblizu uszkodzonej elektrowni w tej chwili nie jest dobrym pomyslem, ale straszenie ludzi nuklearna zaglada rowniez nie ma sensu. Wyszukiwanie w sklepach wody z Okinawy i maki z Francji, hmmm, mozna i tak, jesli ktos robi to z powodu ich wyjatkowego smaku. Nie daleko odbiega od prawdy sprzedawca warzyw ze stacji Kodaira, ze przezylismy Hiroshime, Nagasaki, i Czarnobyl, przezyjemy i Fukushime. I to w calkiem dobrym zdrowiu. Mozna polemizowac z faktami, mozna ulegac mitologii nuklearnej zaglady, mozna pisac (patrz zachodnie media) o "wysokoradioaktywnej chmurze z Fukushimy, ktora przechodzi wlasnie przez Europe", nie wspominajac jednakowoz o tym, ze aby zmierzyc promieniowanie tej chmury nalezalo uzyc bardzo czulych urzadzen pomiarowych. Nie mozna tylko dac sie zwariowac. Tak, Japonia ma problem - oczyszczenie miejsca awarii bedzie kosztowalo niemale pieniadze i czas. Skutki spoleczne awarii zwiazane z tym, ze mieszkancy ewakuowanej strefy stracili swoje dotychczasowe zycie, sa z pewnoscia znaczne. Mimo tragedii, ktora bezposrednio dotknela ewakuowanych ludzi i pracownikow uszkodzonej elektrowni, nie widze sensu stygmatyzacji energetyki jadrowej (od ktorej i tak nie uciekniemy, bo alternatyw brak), ani siania paniki. Chociaz jako spoleczenstwo powinnismy bardziej patrzec na rece politykom i wielkiemu biznesowi, ale bez odlatywania, jak niektorzy nasi rodacy, od rzeczywistosc. Pozdrawiam serdecznie!

    P.A.G. Link do komentarza
  • Fabiola Tsugami

    Jest to bardzo przygnębiające. Z wielką nostalgią wspominam zwyczajne zakupy na polskim targu, gdzie kupuje się takie warzywa, na jakie ma się akuratnie ochotę i nie trzeba sprawdzać, z którego województwa pochodzą.

    Na szczęście czasem rzucą pomidory albo kukurydę z Hokkaido (chyba jeszcze w miarę bezpieczne). Nie boję się o siebie i moich najbliższych tutaj przyjaciół - od dwóch lat pijemy i używamy do gotowania wody z Korei Płd. lub z Okinawy (dostępnej w sieci sklepów Big A), jemy chleb z francuskiej mąki (piekarnie Paulo) i owoce z importu (np. mrożone maliny, truskawki i jeżyny z Serbii w sklepach Gyomu Super).

    Tragedią jest brak wiedzy i świadomości u większości Japończyków, którzy ślepo ufają swojemu rządowi.

    Fabiola Tsugami Link do komentarza
  • sugarninjas

    smutne i przerażające... to przykre, że ludzie ze strachem sięgają po codzienne jedzenie, albo co gorsza kiedy bezduszne korporacje i rządy próbują ich przekonać, że zagrożenia nie ma...

    sugarninjas Link do komentarza

Skomentuj

Upewnij się że wypełniłeś wymagane informacje w polach oznaczonych (*).
Podstawowy kod HTML jest dozwolony.

Pozostań w kontakcie

© 2010 Polonia.JP

Logowanie lub Rejestracja

Zaloguj się